...

środa, 02 października 2013

Aniołek inspirowany pięknie przebarwiającymi się liśćmi mojej pęcherznicy kalinolistnej.

Za te kolory nie sposób nie być pod wrażeniem polskiej jesieni i choć nie lubię zimna to widok za oknem dodaje mi energii i twórczych pomysłów.

 

czwartek, 26 września 2013

Długi wielodniowy proces formowania, suszenia, doklejania i znowu suszenia.

 

I dzień:

 

II dzień:

 

III dzień

 

IV dzień

i efekt końcowy:

 

i można lecieć.

Lucek - filcowy przyjaciel

Wynik wielogodzinnej zabawy z igłą do filcowania

 

Lucek z kumplem Tytusem

poniedziałek, 23 września 2013

Już niedługo instrukcja ich wykonania

 

 

niedziela, 22 września 2013

Jesień nie należy o moich faworytek, ale urokowi wrzosów trudno się oprzeć.

 

 

 

21:24, gemi-ren
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 września 2013

Potrzebne materiały: wysuszony liść z masy papierowej, pędzle, farby (najlepszy 

efekt dają akwarele, ale mogą być akryle, biała farba akrylowa (gęsta), woda,

szmatka do przetarcia i bezbarwny lakier 

 

listka malujemy nakładając na siebie i mieszając odcienie czerwieni, brązu i pomarańczu,

na liściu powinien powstać delikatny melanż

po wyschnięciu farby wilgotną szmatką wykonujemy delikatną przecierkę 

 

następnie bardzo delikatnie prawie suchym pędzlem przecieramy listka używając 

białej farby akrylowej. Pozostawiamy do wyschnięcia i lakierujemy z obydwu stron.

 

A teraz możemy podać herbatkę komuś wyjątkowemu.

czwartek, 19 września 2013

Efekt końcowy

 

To nam będzie potrzebne:

masa papierowa, wałek, folia, nożyk i oczywiście najprawdziwszy liść,

 

Masę papierową układamy na folii, przykrywamy drugą i wałkujemy tak nie za cienko,

nie za grubo na ok. 0,5cm

 

Zdejmujemy górną folię układamy liścia i ponownie wałkujemy tak aby jego faktura

odbiła się w masie.

 

 

Ostatnim etapem jest wycięcie kształtu liścia,

 

I gotowe, można jeszcze trochę wygładzić brzegi.

Teraz czekamy aż wyschnie, najlepiej samoistnie gdyż przy zbyt intensywnym suszeniu

może się deformować i wyginać. Kiedy będzie już w miarę sztywny można zdjąć go

z folii (wówczas szybciej doschnie). 

 Zapomniałabym jeszcze o czymś. Takiego listeczka można powiesić np na ścianie.

Wystarczy w tym celu w mokrym jeszcze listku zrobić dziurkę (najlepiej w miejscu 

łączenia łodyżki z liściem)

 

Kolejnym etapem będzie malowanie, już niedługo.

Życzę miłej i owocnej zabawy.

 

poniedziałek, 09 września 2013

Ach, cóż to była za noc

 

 

noc pełna.......

22:28, gemi-ren
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 września 2013

Anielska para obdarzona energią miłością, wykonana na zamówienie dla przemiłej klientki. 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10





galeria ellefant